//
home

Ostatnie wpisy

NEXT LEVEL – Summer Drift Camp 2

NEXT LEVEL – Summer Drift Camp 2

Po niewątpliwie wielkim sukcesie pierwszego Summer Drift Camp, nikt nie przypuszczał, że jego druga odsłona może przebić pierwszą. W końcu kontynuacje choćby filmowych hitów zwykle są do bani. Było tak z każdą kolejną częścią Szybkich i Wściekłych, Ghost Rider-em, Szklaną Pułapką, Szczękami i im podobnymi. Mimo tego, SDC2 stoi w opozycji do tych przykładów, bowiem … Kontynuuj czytanie

Ostatnie wpisy

#NEXT LEVEL 2018 – H O T   B O I S

#NEXT LEVEL 2018 – H O T B O I S

Długo planowałem tegoroczny urlop. Zacznijmy od tego, że nie miałem w tym roku w planach żadnych wyjazdów, no może poza tymi związanymi z driftem. Non stop biłem się z myślami. Wziąć go w lipcu? A może w sierpniu? Co jeśli wrzesień byłby bardziej odpowiedni? Czy ten urlop jest mi w ogóle potrzebny? Bez sensu. Nie … Kontynuuj czytanie

Ostatnie wpisy

RACEISM Event 2018 – stance przystankiem w drodze do motorsportu?

RACEISM Event 2018 – stance przystankiem w drodze do motorsportu?

Zawsze byłem fanem dobrze spasowanych samochodów. Nie mówię tu wyłącznie o driftcarach, jesteśmy bądź co bądź na driftinsider, ale stance również nigdy nie był mi obcy. Fakt, że mieszkam 40 km od Żerkowa, w którym co roku odbywa się słynny na całą Europę VAG Event jest tutaj zupełnie bez znaczenia. Nie wiem po co o … Kontynuuj czytanie

Ostatnie wpisy

Czy naprawdę zostałem uwiedziony przez DORIMINATI? Sprawdź to!

Czy naprawdę zostałem uwiedziony przez DORIMINATI? Sprawdź to!

Kilka miesięcy temu jeden z moich znajomych poprosił dość rozpoznawalną osobistość ze sceny zawodowego driftingu o wytłumaczenie na czym polega różnica pomiędzy zawodami, a tym luźnym upalaniem, o którym ostatnio tak głośno. Na nieszczęście znajomy, uwierzył w brednie, że drifting to tylko zawody, a cała reszta to chryja. I że w ogóle wsiadanie do E36 … Kontynuuj czytanie

Ostatnie wpisy

Summer Drift Camp czyli spanie w rurze, pepperoni i krążki na jaja! Aaauuu!!!

Summer Drift Camp czyli spanie w rurze, pepperoni i krążki na jaja! Aaauuu!!!

Mniej więcej trzy tygodnie temu, po raz 1939 doszedłem do wniosku, że mój dwutygodniowy urlop nie będzie trwał wiecznie, a jego drugi i zarazem ostatni tydzień należałoby przeznaczyć na coś bardziej pożytecznego, niż granie w Tom Clancy’s: The Division. Nie żeby zabijanie zbirów w Strefie Mroku było złe (no co!?), po prostu stwierdziłem, że w … Kontynuuj czytanie

Maciej Maroszek

Maciej Maroszek

Autor. Grafik. Fotograf. Specjalista od marketingu. Dorabia jako prowokator na polskiej drift scenie. Człowiek z własną definicją drifingu. Cechuje go nieprzeciętne poczucie humoru, głupota oraz dystans do samego siebie. Pisze zanim pomyśli i choć mógłby mieć wymarzone MX-5, jeździ autobusem. Sprzedał Volvo kombi w automacie i jeszcze nie kupił nowego daily. Idiota.

Zobacz pełny profil →

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.