//
you're reading...
10 rzeczy, Na marginesie

10 rzeczy, których nauczyłem się z DMP w Poznaniu.

bochen

Driftingowy sezon 2014 na dobre się rozpoczął. Runda pierwsza, tradycyjnie rozgrywana na torze Poznań, przyniosła ze sobą tysiące fanów driftingu, -czekających z utęsknieniem za jazdą w kontrolowanym poślizgu- oraz garstkę kierowców. Czy można było się tego spodziewać? Co na to kibicie? i czego nauczyłem się podczas I rundy DMP? Postanowiłem odpowiedzieć na to pytanie w dziesięciu punktach.

10. Supra STW ładniejsza niż na projektach, szkoda, że ślepa.

To fakt, Supra STW, wciąż dyskusyjna, okazała się ładniejsza niż na wstępnych projektach i zdjęciach z budowy. Nie widziałem jej co prawda w środku, ponieważ nie czułem takiej potrzeby, jednak prezentuje się nie najgorzej, no może poza faktem, że jest ślepa. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, ponieważ słyszałem, że pierwotny plan zakładał wstawienie świateł z Ford Cougar co moim zdaniem, byłoby nie najlepszym rozwiązaniem. Tak więc Supra póki co została ślepa i nie pomalowana, co akurat w niczym nie przeszkadza. Świetne felgi oraz dyfuzor, który na szczęście okazał się mniejszych rozmiarów niż przeczuwałem, sprawiły, że auto może zacząć się podobać… czy ja serio to powiedziałem? Ocenę pozostawiam Wam.

9. Zapewnij rozrywki kibicom, którzy przyszli na zawody.

Tak to ewidentne potknięcie Polskiej Federacji Driftingu, która najwidoczniej nie przewidziała niskiej frekwencji zawodników co przełożyło się na niezadowolenie tłumnie przybyłej rzeszy kibiców. Wszystko byłoby w porządku gdyby nie przerwy i nie do końca znany fanom harmonogram, który nieco uległ zmianom. Ukojenie przyniósł na szczęście szybko zaktualizowany plan wydarzeń na facebook’owym fanpage’u serii. Godziny spędzone na wale w ten chłodny dzień, podczas gdy wszyscy zawodnicy pracowali nad swoimi autami w parku maszyn, gdzie chyba jedyną rozrywką dla kibiców była muzyka, którą serwował DJ i smażone kiełbaski, na przyniesionym przez siebie grillu, -nauczeni z wcześniejszych doświadczeń z astronomicznych cen w truckbarze- na pewno nie przysporzyły więcej fanów serii.

Skoro już jesteśmy przy kibicach, kto jeszcze nigdy nie był na Poznaniu, powinien zapamiętać niepisaną zasadę, która mówi, że niezależnie od warunków atmosferycznych i tego co dzieje się na zawodach, należy zabrać ze sobą koc i ciepło się ubrać. Przykro patrzyło się na dzieci oraz kobiety, które trzęsły się z zimna.

s145

8. Uważaj na miejscowych!

Marcin Wittchen niejednokrotnie udowadniał na co go stać. Ten poznański drifter, po raz kolejny pokazał, że nie da sobie w kaszę dmuchać, oddając świetne, a zarazem bardzo agresywne przejazdy. Mógłbym się pokusić o stwierdzenie, że prędzej czy później, właściciel S14,5 stanie na jednym z wyższych miejsc podium w klasyfikacji generalnej, ciekawe tylko jak długo przyjdzie mi na to poczekać. Póki co, trzymam kciuki.

7. Nie oceniaj książki po okładce.

Jestem ciekaw jak czują się teraz zawodnicy mocnych drift carów, gdy ich „nowi” koledzy w Driftingowych Mistrzostwach Polski, nieco utarli im nosa. Mówię przede wszystkim o kwalifikacjach i zawodnikach takich jak Kajetan Rutyna, a także Sebastian Matuszewski i o Paweł Kalotka. Wszyscy zawodnicy dysponują podobną mocą rzędu 300hp+ (Kalotka 400hp+) czyli jak niejednokrotnie wspominałem, mocą wystarczającą do wygrywania par nawet na takich obiektach jak Tor Poznań, który co prawda jest bardzo szybkim torem.

9 miejsce Kajetana Rutyny oraz 11 Sebastiana Matuszewskiego, za którym znalazł się Paweł Kalotka, świadczą o tym, że nie potrzeba 700 koni by przejechać wyznaczoną sekcję zakrętów. Owszem, prędkość tych zawodników była niższa na wyjściu z zakrętu, jednak w driftingu nie chodzi o to by przyspieszać w zakręcie, należy w niego szybko wejść, tak przynajmniej robią Twórcy -specjalnie napisane przez duże T- driftingu, Japończycy.

6. Nowi kibice przepadają za ładnymi drift carami i mnóstwem dymu.

Tak, to bez wątpienia najsmutniejsza wiadomość tego weekendu, potwierdzająca, że nowi kibice uwielbiają wyłącznie ładnie prezentujące się drift cary oraz niestety, mnóstwo dymu, nawet jeśli przez niego nie widzą 3/4 przejazdu. W sumie, nic w tym dziwnego, w końcu mają ze sobą piwo i muszą pilnować kiełbasek na grillu coby się nie przypaliły, więc tak czy siak nie widzieliby całego przejazdu. Będąc jednak poważnym powiem, iż auto Kajetana Rutyny tak chwalone w parku maszyn i naprawdę doceniane, podczas przejazdów, nie budziło większego zainteresowania i wiwatów czy komentarzy, mimo świetnej jazdy i dojeżdżania do clipów. Całkowicie inaczej sprawa miała się np. podczas jednego z przejazdów Szymona Budzyńkiego, który należał do jednego z gorszych jego przejazdów tego weekendu, jednak ludzie wręcz wiwatowali i gdyby nie wspomniane piwo i grill, to skakali by ze szczęścia na widok kłębów dymu oraz świetnie prezentującego się BMW Z4 z potężnym V10. Nie rozumiem tego, ale być może za dużo siedzę w tym środowisku albo naoglądałem się za dużo japońskich bajek jak ktoś mi niedawno zarzucił.

max

5. Stawianie opon by zadbać o bezpieczeństwo i trawę to zły pomysł.

Wszyscy, którzy obwiniają PFD za ustawienie opon przy krawędziach toru, powinni w tym momencie ugryźć się w język! Opony to wymysł zarządców toru, którzy w ten sposób chcieli zadbać o bezpieczeństwo nie tylko kibiców ale także… posianej trawy, nie żartuję! To jedna z tych decyzji, których nigdy nie zrozumiem. Szkoda, że opony, mimo, że w miarę spełniały swe zadanie -w ochronie trawy-, powodowały także, groźne w skutkach crashe, których największym pechowcem był Max Heidrich. Zawodnik z Niemiec po raz pierwszy wziął udział w zawodach w swoim świeżo zbudowanym S13 z 2JZ.

4. Auta kibiców i osób zaangażowanych w imprezę budzą podziw.

W serwisach i na blogach internetowych w Stanach Zjednoczonych,  niemal po każdych zawodach, wstawiane są zdjęcia tzw. Guest Car oraz zdjęcia aut znajdujących się na parkingu. Nie jest bowiem żadną tajemnicą, że niejednokrotnie właśnie na parkingu można znaleźć ciekawe kąski. Tak było i w tym wypadku. To co zobaczyłem na parkingu pomiędzy licznymi Nissanami S13, S14a czy Subaru Imprezami i świetnym Foresterem S-Turbo to genialne BMW E21 Jakuba, które jest najładniejszym E21 jakie kiedykolwiek miałem okazje widzieć. To BMW sprawiło, że na chwilę zapomniałem o niskiej frekwencji zawodników, a sam zacząłem rozmyślać nad zakupem takiego modelu, jednak… tego co zobaczyłem za chwilę, nie spodziewałem się w najśmielszych snach.

Toyota Corolla Levin AE86 Pawła z TraxRacing, przez które do tej pory mam problemy ze snem spowodowało przyspieszoną akcję serca. AE86 z 4A-GE i ITB, którego dźwięk paraliżował nie tylko mnie ale także osoby niewiedzące do końca z jakim autem mają do czynienia spowodowało, że zawody w Poznaniu zaliczam do jednych z najbardziej udanych i niech ktoś tylko powie, że tym autem jarają się wyłącznie gimbusy to chyba wyjdę z siebie. Takie gadanie tylko potwierdzi wychodzącą poza wszelkie normy ignorancję i idiotyzm w czystej postaci. To auto jest piękne w każdym możliwym aspekcie. Silnik złożony od podstaw na najwyższej klasy, markowych częściach. Do tego ITB, skręcana klatka omijająca deskę, Toyo R888, bowiem auto służy do wyścigów Classic Auto oraz genialne malowanie nawiązujące do wyścigowych AE z lat 80″. Piękno w czystej postaci! Długo mógłbym się rozwodzić nad tym autem, jednak w tej chwili nie ma na to czasu, niemniej zapraszam do zapoznania się z galerią tegoż AE86, którą możecie zobaczyć klikając w ten link.

IMG_2495

2. PS13 Maćka Wodzińskiego posiada najpiękniejsze oklejenie jakie do tej pory widział polski drifting!

Niema co rozpisywać się na ten temat, wystarczy spojrzeć. Nawiązanie do barw wyścigowych Datsun’ów, przeżywa ostatnio odrodzenie w postaci coraz to liczniejszych projektów na ich bazie. Chwała im za to i chwała Maćkowi za idealne wyważenie oklejenia do sylwetki auta. Jest to jeden z najbardziej stylowych drift carów na polskiej scenie i jeden z moich ulubionych. Tak trzymać!

1. Nie interesuj się wyłącznie zawodnikami, porozmawiaj z obsługą oraz kibicami.

Przechadzając się po miejscach na torze, gdzie na ogół mało kto wykonuje zdjęcia, natknąłem się na panią z ochrony, która niemal przybiegła do mnie tylko po to, by zamienić kilka słów. Nie, spokojnie, nie jestem jeszcze tak rozpoznawalny, pewnie nigdy nie będę bo i po co?

Wracając do tematu. Po chwili rozmowy, w której dowiedziałem się, że ludziom zabezpieczającym imprezę nakazano przyjść na siódmą rano do pracy, gdzie do około godziny dziesiątej nie działo się kompletnie nic, zrozumiałem, dlaczego ta pani tak bardzo pragnęła z kimś porozmawiać. Wbrew pozorom tematem rozmowy nie była pogoda czy jedzenie a liczne konkrety dotyczące rozwoju Toru Poznań czy nawet Slovakiaring! Dowiedziałem się co nieco na temat planowanych zmian, jak chociażby postawienie kontenerów z prysznicami i miejscami sypialnymi dla zawodników odwiedzających Tor Poznań czy o planie zagospodarowania niszczejących toalet. Dobrze słyszeć, że jedyny tor z prawdziwego zdarzenia jaki posiadamy w naszym „ziemniakami i cebulą” porośniętym kraju, ma się całkiem dobrze i planowane są kolejne inwestycje na ten cel. Oby wszystko się udało.

 

*Jeśli jesteście spostrzegawczy, pewnie już zorientowaliście się, że brakuje punktu 3-ciego. Cóż brakuje go tak samo jak zawodników na Poznaniu, taki suchy żarcik.

O Maciej Maroszek

Autor. Grafik. Fotograf. Specjalista od marketingu. Dorabia jako prowokator na polskiej drift scenie. Człowiek z własną definicją drifingu. Cechuje go nieprzeciętne poczucie humoru, głupota oraz dystans do samego siebie. Pisze zanim pomyśli i choć mógłby mieć wymarzone MX-5, jeździ Volvo. Kombi. W automacie. Idiota.

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komantarza.

Dodaj komentarz

Maciej Maroszek

Maciej Maroszek

Autor. Grafik. Fotograf. Specjalista od marketingu. Dorabia jako prowokator na polskiej drift scenie. Człowiek z własną definicją drifingu. Cechuje go nieprzeciętne poczucie humoru, głupota oraz dystans do samego siebie. Pisze zanim pomyśli i choć mógłby mieć wymarzone MX-5, jeździ Volvo. Kombi. W automacie. Idiota.

Zobacz pełny profil →

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.

%d bloggers like this: