//
you're reading...
styl w opór, TaniDrift

Dlaczego TaniDrift Invitational był najlepszym eventem w tym sezonie.

IMG_6553 (2)

Mój sąsiad kupił niedawno Volkswagena Passata z jedynym prawilnym silnikiem sygnowanym symbolem TDI. Kilka dni temu ów sąsiad zapytał mnie -widząc jak rozpakowuje dość pokaźne zakupy z samochodu- po co mi tyle rzeczy? Czy przygotowuję się na jakąś wojnę? A może robię imprezę? Albo gdzieś wyjeżdżam? Odpowiedź była dość prosta, a z racji, że się spieszyłem, posłałem tylko krótkie, „tak, jadę na TDI”. Zapewne do teraz rozkminia jak mogę jechać na” a nie „w” TDI, którego literki dumnie błyszczały na klapie jego świeżo wypolerowanego Volkswagena.

Roadtrip, w którym brałem udział rozpoczął się sobotniego poranka. Budzik ustawiony na 6:10 teoretycznie powinien wystarczyć by wyrobić się na godzinę 7:00 – pomyślałem. W końcu nie jestem kobietą, a jak mam w zwyczaju, budzik zaduszam co najmniej dwa razy. Tak też było. Kilka minut później telefon, „stoję pod chatą” – zakomunikował Dembek. Chuj bombki strzelił. Trzeba się spieszyć. Chwilę później byliśmy już w drodze. Nie mogliśmy jednak odmówić sobie obowiązkowego postoju w McDonald’s, który jak wiemy z dzieciństwa, jest jednym z najważniejszych punktów każdej wycieczki.

IMG_3654

Mniej więcej w momencie gdy zegarek wskazywał godzinę 10:30 dotarliśmy na miejsce. Wyrazów tętnił już życiem za sprawą kierowców zaproszonych przez Bossa i Goble (organizatorów) na Tani Drift Inves… Intern… Invi… kurwa! Invita(Loading…)tional! Uff, sukces! Przyznaję, miałem spore trudności w zapamiętaniu tej nazwy, co świetnie przedstawia zdjęcie tytułowe wpisu z nazwą eventu, który po zapisaniu edytowałem jeszcze dwukrotnie.

Po przywitaniu się ze wszystkimi, których znaliśmy oraz tymi, których nie znaliśmy ale też przyszli się przywitać, rozpoczęliśmy poszukiwanie Gobli w celu odbioru opasek akredytacyjnych(!), które swoją drogą podobają mi się tak bardzo, że do dziś mam je na ręce. Aha no i kamizelki, o których oczywiście zapomnieliśmy. Dembek uzbrojony w lustrzankę analogową z 25 filmami w zapasie, o różnym ISO i równie zróżnicowanym stopniem przeterminowania owych rolek był już gotowy do wejścia na tor. Wyciągnowszy najlepszy i jedyny obiektyw stałoogniskowy jaki miałem przy sobie 50mm f/1.8 pewnym krokiem wkroczyłem na najbardziej charakterystyczny winkiel Wyrazowa, na którym nie wiedzieć czemu nikt nie organizuje zawodów.

Zaczęło się. Na pierwszy ogień Rayu w swoim charakterystycznym Compactcie, w którego wnętrzu przygrywały znane wszystkim fanom anime InitialD kawałki z gatunku – eurobeat. Świetny akcent wpasowujący się w luźny charakter imprezy. Swoją drogą sprawny radioodtwarzacz w swoim driftcarze miało większość kierowców i w niczym im to nie przeszkadzało. Czy Panowie w autach za milion klocków mnie słyszą?

IMG_6777

No cóż… Wracając do Raya, jeździł bardzo dużo, szczerze mówiąc chyba najwięcej ze wszystkich, przy tym pokazując naprawdę sporo umiejętności. Był dla mnie równie dużym zaskoczeniem co skill Norbe i Ignasa, choć drugi z nich nie wiedzieć czemu wyjechał na tor mniej więcej w połowie eventu. W sumie Litwini świetnie radzili sobie z nitką Wyrazowa, choć potrzebowali trochę czasu na to by się wjeździć.

Mimo, że samego Norbe mialem okazję spotkać już jakiś czas temu w Poznaniu, bardzo przyjemnie oglądało się jak powstają jego filmy „od kuchni” albo jak kto woli „od dupy strony”. Gdy tylko zdarzyło się coś niecodziennego, jak np. zderzenie Axela z Białym, czy wyjazd któregokolwiek z kierowców poza tor, Norbe wyłaniał się znikąd by przed kamerą krótko skomentować zaistniałą sytuacje, a następnie ponownie zniknąć. Już na pierwszy rzut oka było widać spore zaangażowanie z jego strony dlatego tym bardziej niecierpliwie się wyczekując na produkcje z tego wydarzenia.

IMG_6683

Po piątym albo i szóstym komunikacie Dembka z rzędu o wypstrykaniu kolejnych serii rolek filmu przyszedł czas na chwilę odpoczynku w parku maszyn – było robić cyfrówką – i małe zakupy u Norbe. Co ciekawe ekipa naprawiająca trakcje kolejową zamiast skupić się na swojej robocie, postanowiła oddać się podziwianiu trainów. Też bym tak zrobił.

W samym parku maszyn działo się całkiem sporo, od Zielika poprawiającego kolejny raz swój wydech, przez Pawła Bednarczyka godzącego się na pomysł upalania Lexusa na WORK’ach Bersaglio, po dosypywanie węgla do grilla i przewracanie kiełbasek.

IMG_6867

Pobyt na Wyrazowie zakończyłem siedząc na prawym fotelu w Compact’cie Pończaka, gdzie z trudem dopinałem kask by chwile później nagrywać i fotografować z jednej strony uciekającego Goblę, a z drugiej, goniącego Axela. Wszystko zakończyło się spinem Gobli, którego następstwem było delikatne najechanie Axela na tył Compacta co nie przyniosło żadnych negatywnych skutków, a więc i zabawa trwała dalej.

W tym momencie chciałbym bardzo pochwalić Pończaka i jego umiejętności, bowiem ogarnia Compact o wiele lepiej niż przypuszczałem. Jestem pełen podziwu. Po tym co zobaczyłem, jeśli miałbym pobawić się we wróżbitę Macieja, mógłbym zaryzykować stwierdzenie, iż jeśli ta scena będzie rozwijała się nadal w ten sposób, to mamy szansę w niedalekiej przyszłości wziąć udział w wydarzeniach zbliżonych do tych z brytyjskiego DriftLandu. Poniekąd już tak jest.

IMG_6590

Jak mawiał papież „Żal odjeżdżać…” ale event zmierzał ku końcowi. W świetnych nastrojach ruszyliśmy więc w drogę powrotną, która minęła nam dosyć sprawnie, głównie za sprawą kolejnego w tym dniu postoju w McDonald’s oraz rozpoczęciu nowego, długo planowanego projektu, o którym prędzej czy później z pewnością usłyszycie. Pomyśleć, że kilka dni wcześniej zastanawiałem się czy warto jechać na ten event. Właśnie…

Dlaczego warto było wybrać się na to wydarzenie?

Pytanie, które zadaje sobie chyba każdy, czy warto? To jak zadać pytanie matce trójki dzieci czy warto było je rodzić? Jasne, że tak! Czy TaniDrift Invitational na poziomie na jakim się znajdował sprawił, że moje życie się zmieniło? Pewnie nie ale z pewnością chwile, które tam przeżyłem wspólnie ze znajomymi pozostaną ze mną na długo. Chciałbym teraz według starego wzorca wypunktować najważniejsze (moim zdaniem) informacje zarówno „o” jak i „z” Tani Drift Invitational.

IMG_6933

1. TDI – Tani Drift Invitational

TaniDrift przez jednych uwielbiany przez innych… powiedzmy, że nie. Często mylnie kojarzony i któremu przykleja się „łatki” raczej o negatywnym wydźwięku. Do dziś nie rozumiem dlaczego.

Nazwa sama w sobie świetnie przedstawia charakter imprezy. Mamy tu połączenie terminów „Invitation” w końcu event charakteryzował się pewnego rodzaju elitarnością z drugiej strony „International” co również znalazło swoje odniesienie w rzeczywistości. Sprytnie.

Sam pomysł organizacji wydarzenia, na którym jeżdżą wyłącznie zawodnicy zaproszeni przez organizatorów jest strzałem w dziesiątkę. Mieliśmy kierowców, którzy obecni są niemal na każdym treningu TaniegoDriftu ale także osoby takie jak Norbe i Ignas Daunoravičius, bracia Tatara, Paweł Bednarczyk, którzy przez swą rozpoznawalność na polskiej scenie przyciągnęli za sobą pewną grupę kibiców, co przekłada się na rosnącą popularność wydarzenia.

2. Świetna organizacja to zasługa dwóch aktywnie działających w tym temacie osób.

Nie wiedziałem czy umieścić ten punkt jako pierwszy czy też jako ostatni aby zapadł w pamięć. Jednak od kolejności ważniejsza jest treść. Eventy TaniegoDriftu wbrew powszechnie panującej opinii nie są organizowane przez Pończaka, za to wydarzenie odpowiadają dwie osoby – Boss oraz Gobla, którzy za każdym razem starają się dopiąć wszystko na ostatni guzik. Tak było i tym razem.

Po wejściu na teren imprezy pierwsze co przykuło moją uwagę to ścieżka dźwiękowa, za którą odpowiedzialny był całkiem dobry w mojej opinii DJ. Oprawa audio różniła się znacząco od innych imprez tego typu… wróć! W końcu do tej pory niczego takiego w Polsce nie było. Próżno było szukać muzyki w stylu radia ESKA albo RMF MAXX i chwała za to organizatorom i DJ’owi! Aby nie było tak kolorowo, chciałbym zaznaczyć, iż im dalej w las, tym więcej drzew, a dokładniej w połowie trwania imprezy muzyka zaczęła nieco irytować co niektóre osoby i aż prosiło się aby do klimatu świetnych bądź co bądź bangierów i kawałków znanych z radia w Grand Theft Auto 3 wmieszać jakiś utwór Lady Pank, Beaty Kozidrak albo pierwszy z brzegu kawałek disco polo dla rozluźnienia atmosfery. Serio.

IMG_6782

3. Wszystko fajnie gdyby tylko ogarnąć coś z tą ścianką.

Od kiedy pamiętam wszyscy chcieliśmy aby na Wyrazowie ustawiono ściankę. Okazało się, że realizacja tego pomysłu jest prostsza niż mogliśmy przypuszczać. Wystarczyły drewniane palety, które w roli ścianki spisywały się całkiem dobrze… no prawie. Problemem było tylko ich umiejscowienie… na przekładce. Niestety mało kto do niej dolatywał, ale i tak dała rade.

Bardzo cieszy mnie, że organizatorzy starają się przemyśleć wszelkie uwagi nie tylko zawodników ale także obsługi, mediów jak i samych kibiców, co nie jest takie oczywiste. Ba! Potrafią nawet zaskoczyć. Po rozmowie z Boss’em okazało się, że planowane jest postawienie ścianki i to uwaga(!) betonowej na jednym z bardziej charakterystycznych winkli, znajdujących się przy parku maszyn. Trzymam kciuki i oby się udało.

4. NORBEFILMS – Norbe i Ignas Daunoravičius.

Okej przyznaję, informacja o pojawieniu Norbe i Ignasa Daunoravičius zaważyła na mojej decyzji o pojawieniu się na tym wydarzeniu. Teraz trochę mi głupio, bo wszyscy jeździli po prostu świetnie, a ja byłem ślepo zapatrzony w Litwinów. Przepraszam, za karę pojadę na kolejne wydarzenie PFD. Muszę jednak oddać jednemu jak i drugiemu z zagranicznych gości, że skilla to oni mają i nie podlega to żadnej dyskusji.

IMG_6592

5. Axel szczęścia na tym eventcie nie miał.

Największy pechowiec tego eventu. Najpierw o mało co Pończak nie wjechał mu w drzwi po nieudanym trainie, w którym jechał w środku, chwilę później nie było już tak kolorowo, co przedstawia powyższe zdjęcie. Jak to mówią przeznaczenia nie oszukasz, szkoda i współczuje. Pomyśleć, że miałbym wszystko uwiecznione na zdjęciach gdyby nie fakt, że odpuściłem robienie zdjęć na tym winklu 5 sekund przed samym zdarzeniem. A ja chciałem tylko przepuścić wyjeżdżającego Norbe. Szkoda auta jak i właściciela ale super, że udało się je dość szybko poskładać!

6. Co Ty wiesz!? Po Wyrazowie jeździsz!

Argument używany przez większość przeciwników inicjatywy TaniegoDriftu. Jest równie absurdalny jak to, że przyczyną ostatniej katastrofy w Katowicach w której zginęło małżeństwo oraz ich dwuletnie dziecko jest winą Rosji, bo w końcu to od nich importujemy gaz. Jasne, jeśli dysponujesz autem, które rozwija odpowiednio dużą moc aby wyjść z każdej opresji czyt. zamaskować Twoje błędy, Wyrazów może wydać Ci się banalny ale gdy dysponujesz mocą w okolicach 200HP nie jest już tak kolorowo. Potrzebujesz ćwiczyć co skutkuje powiększeniem skilla.

Już kiedyś o tym wspominałem to jak prawidłowe przejście pomiędzy szczeblami kształcenia. Najpierw podstawówka, później gimnazjum, następnie szkoła średnia i w zależności od obranej ścieżki życiowej, także studiów wyższych. Niektórzy jednak przeskakują z poziomu szkoły średniej do tytułu doktora za pomocą odpowiednio grubego portfela. Da się? Pewnie, że tak, pytanie jakie ma się wtedy podstawy. Szkoda, że często osoby, które już wypromowały się i są „na szczycie” sami zapominają o swoich początkach w danej dziedzinie. Istnieje takie przysłowie:

Zapomniał wół, jak cielęciem był.

IMG_6710

7. Co te Compacty to ja nawed nie.

Compact też auto. Mimo, że często mówi się o nich, iż nie są prawdziwymi BMW. Ciekawe gdzie podziali się wszyscy cwaniacy to wygłaszający podczas gdy na samym parkingu dla mediów compactów było 4 albo 5, pomijając te, które jeździły. Szczerze? Nie przypuszczałem, że compact może być równie sprawny w jeździe bokiem co księża zbierający na tace w kościele.

8. Bracia Tatara i SWAG w ilości, jakiej nie byliśmy wstanie udźwignąć.

Oprócz całej ekipy NORBEFILMS na event zostali zaproszeni m.in. bracia Tatara, którzy zajęli się upalaniem wizytówek polskiej sceny stylowego driftingu – Germańskiego Oprawcy oraz eMki. Co ciekawe to młodszy z braci, Arek zasiadł za kierownicą doładowanej E46, podczas gdy Kuba lub jak wolicie Musk oddał się przyjemności prowadzenia E36 z M54B30. Swoją drogą szkoda, że nie udało się skończyć nowego skrzydła dla Oprawcy, no ale co zrobisz jak nic Pan nie zrobisz?

Z racji odkręconej nakrętki półosi w Oprawcy, która zaprotestowała odkręcając się zaledwie sto metrów od domu, ekipa dotarła z lekkim poślizgiem czasowym. Auta same w sobie ociekały jednak taką ilością stylu, iż w przeciągu dosłownie 30 sekund prawie cały „park maszyn” opustoszał na rzecz przyglądania eMce zjeżdżącej z lawety. Może i wydaje się to bezsensowne ale oba auta zbudowano z taką troską o detale, że zwyczajnie miło się je ogląda dlatego taki widok nie powinien nikogo dziwić.

Skoro jesteśmy już przy eMce warto wspomnieć o Arku, który całkiem fajnie ogarniał trasę, szkoda, że nie Nissanem ale nie ma co narzekać, było świetnie! Swoją drogą, ponoć autem na glebie nie da się driftować? Ta, jasne.

IMG_6666

9. Oświadczyny.

Tak dobrze przeczytaliście. Jak wiele oświadczyn widzieliście w swoim życiu? Pomijając te osobiste, jeśli założymy, że jesteście już po ślubie albo tuż przed. Jak widać Tani Drift Invitational jest również świetnym miejscem by oświadczyć się swojej partnerce. Chociaż ja pewnie bym się nie odważył… na szczęście nie mam takich dylematów.

Ktoś może powiedzieć, iż istnieją miejsca które bardziej nadają się do tego celu, w końcu Hollywood zawsze pokazuje takie sytuacje w bardzo drogich restauracjach albo w czasie wakacji do egzotycznych krajów. Przypomina mi się historia mojego znajomego, który również planował oświadczyny w Hollywood’zkim stylu. Kilka miesięcy planowania, kombinowania, załatwiania urlopu dla swojej lubej w jej pracy etc. Skończyło się na tym, że nie wytrzymał i oświadczył się w czasie oglądania Szklanej Pułapki na Polsacie. Dlatego pomysł z Wyrazowem choć niecodzienny, zasługuje na uznanie. Niestety nie znam imion szczęśliwców, ale życzę obojgu wszystkiego co najlepsze na nowej drodze życia!

10. Wszechobecne 360 entry.

Nie ogarniam. Wszyscy pamiętają 360 entry Pończaka z 4×2014? Tym razem również je zobaczyliśmy i to nie raz, nie dwa, nie pięć ani nawet siedem… widzieliśmy ich o wiele więcej. Wiecie co? Robią piorunujące wrażenie! W tym miejscu chciałbym przypomnieć jak wiele rzeczy zostało powiedziane w internecie już na temat osoby jaką jest Pończak ale naprawdę trzeba mu oddać, że skill prowadzenia auta ma porównywalny do skilla posłów wciskających ciemnotę obywatelom. Trainy, tandemy z Goblą czy nawet Muskiem, coś pięknego!

W temacie 360 entry póki co króluje ale goni go już Rayu, który również dał popis swoich możliwości wykonując efektowną 360. Serio, byłem pod wrażeniem… w sumie nadal jestem. Ciekawi mnie kto następny wykona ten manewr. Niestety, na odpowiedź przyjdzie mi poczekać do przyszłego sezonu.

IMG_6929

Mam też pomysł – TaniDrift Winterszuflen prawda, że fajna nazwa? Tak naprawdę myślałem nad nią 5 sekund ale nie o nazwę tutaj chodzi lecz o samą propozycję. Postuluję o organizację zimowego eventu na Wyrazowie o ile coś takiego byłoby możliwe. Swój pomysł/wniosek podpieram faktem, że do tej pory było kilka zapowiedzi różnego rodzaju winter challenge’y jednak żaden ostatecznie się nie odbył. Problemem jest temperatura i czas.

Ja ze swojej strony chciałem bardzo podziękować Boss’owi, który niestety był nieobecny, a także Gobli za wkład i chęć organizacji tego eventu jak i wszystkich treningów TaniegoDriftu. Panowie naprawdę czapki z głów! Widzimy się w przyszłym sezonie! Na sam koniec zacytuję wycinek mojej rozmowy z Karolem z drogi powrotnej:

 K: Wniosek jest taki. Wydaje mi się, że szybciej my dogonimy Amerykę niż Ameryka dogoniła Japonię.

M: Jasne, zobacz jak w ciągu jednego roku wszystko poszło do przodu. Powiem Ci… Jadąc na TDI, wiedziałem, że będzie dobrze ale nie sądziłem, że aż tak.

IMG_6719

A jakie są Wasze wrażenia/spostrzeżenia/uwagi po TaniDrift Invitational?

Na Wasze opinie czekam w komentarzach poniżej.

O Maciej Maroszek

Autor. Grafik. Fotograf. Specjalista od marketingu. Dorabia jako prowokator na polskiej drift scenie. Człowiek z własną definicją drifingu. Cechuje go nieprzeciętne poczucie humoru, głupota oraz dystans do samego siebie. Pisze zanim pomyśli i choć mógłby mieć wymarzone MX-5, jeździ Volvo. Kombi. W automacie. Idiota.

Komentarze

3 kmentarzy do “Dlaczego TaniDrift Invitational był najlepszym eventem w tym sezonie.

  1. Chujowe, pozdrawiam :v
    A tak serio to żałuję że nie mogłem być

    Posted by Michał | 30 października 2014, 17:03
  2. Byłem od samego początku do samego końca , jak na każdej imprezie na wyrazowie 😉 i moge powiedziec jedno: „było Mega” jak zawsze zresztą 😉 organizacja imprez driftingowych na tym obiekcie jest zawsze dopięta na ostatni guzik. Skarpa na której jest miejsce dla publiczności jest dobrym bezpiecznym miejscem, z którego widać również cały tor 😉

    Posted by Ziomecek | 30 października 2014, 18:47

Trackbacks/Pingbacks

  1. Pingback: Tani Drift Invitational – pół żartem, pół serio o gruzie na polskim Ebisu! | DriftBlog.pl | Less Traction : More Feelings - 2 listopada 2014

Dodaj komentarz

Maciej Maroszek

Maciej Maroszek

Autor. Grafik. Fotograf. Specjalista od marketingu. Dorabia jako prowokator na polskiej drift scenie. Człowiek z własną definicją drifingu. Cechuje go nieprzeciętne poczucie humoru, głupota oraz dystans do samego siebie. Pisze zanim pomyśli i choć mógłby mieć wymarzone MX-5, jeździ Volvo. Kombi. W automacie. Idiota.

Zobacz pełny profil →

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.

%d bloggers like this: