//
you're reading...
Na marginesie

Drifting w Polsce i na świecie, stronniczo i bez cenzury!

Koszalin_2013_fot_Maciej_Maroszek

Konichiwa! Witam na moim nowym blogu, który traktował będzie o driftingu w sposób luźny, stronniczy i niejednokrotnie prowokujący. Pierwszy wpis jest niejako wprowadzeniem do tematyki niniejszego bloga. Dlaczego pomysł na kolejnego bloga? Dlaczego akurat driftinsider? Po co to wszystko? na te i na inne pytania postaram się już za moment odpowiedzieć.

Jeśli trafiłeś tutaj z „przypadku” zapewne nie będziesz kojarzył mnie jako autora wpisów o stylu w driftingu oraz o pogoni za mocą znajdujących się na driftblog.pl. Swoją drogą, zadziwiające jest, jak słowa randomowego człowieka oraz kilku innych osób na facebooku, podzielających jego poglądy, potrafiły na tyle zaburzyć panującą „równowagę” (ta jasne, na pewno) w polskim driftingu, iż powstały dwa hatepage przeciw mojej osobie, które nota bene prowadzone były tak anonimowo a zarazem na tyle nieudolnie, że rozpoznanie obu internetowych napinaczy, ukrywających się za zasłoną hatepage’a, zajęło mi i moim znajomych około dwóch godzin.

Jako, że moje „felietony” wywołały oburzenie ze strony zawodników, -oczywiście tylko tych, którzy do wyglądu nie przykładają żadnej wagi- które zapoczątkowało liczne telefony z pogróżkami nie tyle od czytelników związanych z danym team’em czy też zawodnikiem ale również od samych zawodników, iż postanowiłem nie prowokować, a zarazem nie narażać dobra innych osób za słowa, które są moim subiektywnym odczuciem.

Długo rozmyślałem nad nazwą… -tak naprawdę zajęło mi to 5 minut, beka co?- w końcu postanowiłem nazwać go po prostu – driftinsider. Na blogu znajdziecie przede wszystkim moje luźne, nie rzadko prowokujące, wpisy na temat tego co aktualnie dzieje się w polskim driftingu i nie tylko. Filmy, zdjęcia, dialogi, podcasty czy też posty zaczerpnięte z forumzktóregonicsięniedowiesz.pl to wszystko tylko tutaj, stronniczo i bez cenzury!

Jeśli więc podoba Ci się koncepcja tego bloga, zapraszam do jego śledzenia. Jeśli nie, jest wiele innych miejsc w internecie w których się odnajdziesz, poszukaj i nie trać swojego a także mojego czasu.

Stay tuned.

O Maciej Maroszek

Autor. Grafik. Fotograf. Specjalista od marketingu. Dorabia jako prowokator na polskiej drift scenie. Człowiek z własną definicją drifingu. Cechuje go nieprzeciętne poczucie humoru, głupota oraz dystans do samego siebie. Pisze zanim pomyśli i choć mógłby mieć wymarzone MX-5, jeździ Volvo. Kombi. W automacie. Idiota.

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komantarza.

Dodaj komentarz

Maciej Maroszek

Maciej Maroszek

Autor. Grafik. Fotograf. Specjalista od marketingu. Dorabia jako prowokator na polskiej drift scenie. Człowiek z własną definicją drifingu. Cechuje go nieprzeciętne poczucie humoru, głupota oraz dystans do samego siebie. Pisze zanim pomyśli i choć mógłby mieć wymarzone MX-5, jeździ Volvo. Kombi. W automacie. Idiota.

Zobacz pełny profil →

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.

%d bloggers like this: