//
you're reading...
10 rzeczy, Drift Familia Events, dryft misajl

III x Trening DriftFamilia Slide Union // x 2015 – 23.05

wstepPrzeddzień drugiej tury wyborów prezydenckich. Dzieci bawią się w piaskownicach. Dziadkowie grają w szachy. Pary spacerują. Rolnicy narzekają. Wszystko w normie. No… może poza dziennikarzami. Kto ma większe szanse na wygraną? Komu się podlizywać? Kto lepiej spełni swoje zadanie? Ford Bronco czy Fiat Dudato? Co będzie dla nas lepsze? Problem wielki jak dupa Kim Kardashian. No naprawdę.

Polityka to temat, który wywołuje chyba najwięcej kłótni w społeczeństwie. Nie ma chyba łatwiejszego i szybszego sposobu na zrobienie gówno-burzy w dowolnym miejscu i czasie. Zresztą, wystarczyło wejść na Facebook przed wyborami, żeby zobaczyć jak znajomi mieszają się z błotem, licytując, który prezydent mocniej kopnie nas w zadek. Bezsens.

Na szczęście Slide Union przygotowało alternatywę i tak w przeddzień drugiej tury wyborów udałem się do Wyrazowa, na trzeci event organizowany przez Drift Familię czyt. Goble i Bossa. Podróż tradycyjnie upłynęła w miarę sprawnie i tak jeden postój w McDonald’s i kilka kontroli prędkości później, dotarłem do polskiej mekki luźnego driftingu – Wyrazów.

IMG_7462

Oczywiście tradycyjnie się spóźniłem… Szlaban zamknięty, telefon w dłoń i już za chwilę Diseq przywitał mnie oraz Rmpl Rdrs’ów, którzy również z opóźnieniem dotarli na to wydarzenie. Warszawski skład, tym razem jednak nieco się powiększył. W końcu po wielu miesiącach, zatartym IS’ie i swapie na M52B25, Wyrazów odwiedził Haj$, wraz ze swoim compactem na pace. O nim jednak nieco później.

Jako, że opuściłem drugi event Drift Familii x Slide Union, postanowiłem jak najszybciej udać się na tor by popstrykać trochę zdjęć. Jak to jednak bywa… plan się nie powiódł. Wolałem stać przy compact’cie Hajsa i dotrzymywać mu towarzystwa, podobnie jak siedem innych osób, gdy ten zmieniał kierownicę… Parę zgubionych śrubek dalej, nowa kierownica była na miejscu, a ja nie miałem już pretekstu by się obijać.

Zaczęło się. Znaczy, ja zacząłem robić co do mnie należy. Na dzień dobry wszystkim dobrze znany Nissan S14 Arka Tatary, który wprawiał wszystkich w dobry nastrój poprzez charakterystyczny dźwięk odcinki w 2JZ-GTE. Następnie Rayu, który zdążył nas już przyzwyczaić do bezbłędnych przejazdów na Wyrazowie. Nie dopytałem tylko, czy i tym razem eurobeat wybrzmiewał w głośnikach jego 3/4 BMW?

IMG_7487

Skoro jesteśmy przy muzyce, warto wspomnieć o niepowtarzalnym klimacie wydarzeń organizowanych przez Drift Familię. Podobnie jak na wcześniejszych eventach, również i w tym przypadku klimacik okazał się prima sort, molto bene, bon appetit, aufiderzein. Wróć! Bez tego ostatniego.

Na swój sposób każdy dał coś od siebie. Kierowcy postarali się o świetne widowisko i możliwie bliskie pary, przedstawiciele mediów zadbali o odpowiednią atmosferę w parku maszyn, a widzowie na wałach nawiązywali nowe znajomości. Wszystko składa się na fakt, iż zjawisko jakim jest nuda, podczas tej soboty było nieobecne.

Pobyt na Wyrazowie upłynął mi bardzo szybko i to nie dlatego, że zwinąłem się o 16:30 Chociaż, mogło mieć to jakiś wpływ… Mówiąc jednak zupełnie serio, szczęśliwi czasu nie liczą, a ja po raz kolejny naprawdę świetnie się bawiłem. Siedząc na prawym fotelu w Compact’cie Haj$a, gdzie próbowałem fotografować z jednej strony doklejającego się jak rzep psiego ogona Maja, a z drugiej strony starać się nie wypaść z seryjnego fotela. Bawiłem się świetnie!

IMG_7306

Równie dobrze jeździło mi się na prawym u Pascala, u którego posłuszeństwa odmówił wentylator, przez co M52B28 zagrzewało się tego dnia kilkukrotnie. Oczywiście, nie przeszkodziło mu to w zaprezentowaniu się z jak najlepszej strony, przez co pod wrażeniem była chyba większość zebranych.

Niestety, nie wszyscy bawili się podczas tego eventu najlepiej. Mam na myśli pechowców, wśród których wymienić można przede wszystkim Mersa, którego S14a ucierpiało w kontakcie z E30 Jarka z Rmpl Riders, a także kilku właścicieli BMW, w tym Muska, Kacpra i Agnieszkę, ale o tym za chwilę.

Żeby nie przedłużać, jak ostatnim razem, chciałbym się skupić na pięciu, a nie dziesięciu najważniejszych, a zarazem najciekawszych moim zdaniem wydarzeniach, które miały miejsce podczas 3×2015 i które utkwiły mi najbardziej w pamięci. Lecim na szczecin! He he, dobra to było słabe.

IMG_7494 copy

5. Get the London Look ! #madziareventu

Polski DriftLand, okazał się wyjątkowo szczęśliwy dla Haj$’a, którego bez wątpienia należy pochwalić. Mimo, że zdaniem niektórych nieco ociągał się z wyjechaniem na tor, gdy już to zrobił, wystarczyło mu zaledwie kilka kółek by wjeździć się w trasę… i to jak! Nie wiem czy to doświadczenie z Live For Speed’a, talent, „saszłyk” czy może wszystko razem złożyło się na świetne ogarnięcie przez #madziareventu Wyrazowa. Moim zdaniem jeździł lepiej niż niektórzy kierowcy, którzy Wyrazów odwiedzili już nie pierwszy raz. Nie chodzi o to, że ktoś jest, gorszy, zły czy w ogóle be! Po prostu Haj$ mnie zaskoczył jak mało kto.

Oczywiście doczekałem się swojego upragnionego i zaklepanego – już kilka tygodni przed eventem – prawego fotela w 3/4. Przyznam, że świadomość bycia jedną z pierwszych osób zasiadających na prawym, w dodatku seryjnym fotelu u Haj$a, powodowała, że spodziewałem się latać po wnętrzu compacta jak cygan po pustym sklepie. Jak się później okazało, moje przypuszczenia okazały się błędne. Przyznaję, przesadziłem. Żaden ze mnie cygan, bowiem fotel trzymał lepiej niż przypuszczałem. Żeby tego było mało, compact nie posiada jeszcze zamontowanej hydrołapy, co powodowało pewien dyskomfort w niektórych sytuacjach, jednak mimo tego Haj$ zamiatał jak zły.

Cały dzień treningu sprawił, że nie interesują go już żadne inne wydarzenia. Polskie zawody? Mehh… Formula Drift? Mehh… To może JAPFEST? Mehh… No to co innego? Nie wiem, teraz chce tylko upalać – przyznał. Cóż wciągnęło chłopa na dobre i oto chodzi! Nie mogę się doczekać kolejnego treningu z jego udziałem, dlaczego? Bo #madziareventu

IMG_7483

4. Psikusy w BMW, Nissan na chodzie. Tak, dobrze przeczytałeś/aś.

Jak to szło? Bier BMW bo się nie psują! Nissany tylko non stop jakiegoś focha strzelają. Prawda jest taka, że rzeczywiście tak jest, BMW okazują się bardziej niezawodne i odporne na upalanie od Nissanów. Przynajmniej u nas. W Japonii z reguły jest inaczej, ale tam mało kto upala BMW więc nie mamy porównania. Tak słyszałem.

Tym razem szczególnego pecha mieli Musk, Kacper oraz Agnieszka Percz. Trzy BMW, trzy awarie, trzy lawety. Szkoda, ale i najbardziej niezawodne auto ma prawo odmówić posłuszeństwa podczas upalania, z powodu jakiejś pierdoły. Jeśli ktoś powiedziałby mi przed treningiem, że Nissan Arka okaże się najbardziej niezawodny z tych aut, to pewnie bym mu nie uwierzył.

IMG_7500

3. Touringi dają radę!

Touringi to dobra rzecz, dobrze wygląda, dobrze jeździ, pralkę przewiezie, a jak trzeba to i bokiem pojedzie, a do tego portfela zbytnio nie odchudzi. Ultimate daily car, można by rzec. Za sprawą E36 Arona, w końcu zacząłem zmieniać swoje zdanie na temat touringów ogólnie. Wcześniej nie do końca ich stylistyka trafiała w mój gust, jednakże w takim zestawieniu kolorystycznym przodu jak na załączonym obrazku, to auto mnie do siebie przekonuje w 100%. Nie do końca wiem, co zostało pomodzone przy zawiasie ale sunący bokiem touring na full locku, to coś czego próżno szukać na innych wydarzeniach w naszym kraju. Szacuneczek.

Touring Jarka z Rmpl Riders, to z kolei projekt niespotykany, głównie za sprawą trzech kubełków w środku, o którym pisałem już w poprzednim wpisie z 1×2015. Wrażeń z jazdy z tyłu nadal Wam nie opiszę, bo nie przyszło mi jeszcze zasiąść na tym miejscu, ale następnym razem postaram się to zmienić. W każdym razie Jarek zasługuje po raz kolejny na pochwałę, bo moim zdaniem całkiem dobrze ogarnia Wyrazów.

IMG_7449

2. Gobla, Maju i Rayu trzy wariaty eventu.

Pierwszy raz przyszło mi oglądać Goble w 323i RHD i przyznaję, jestem pod wrażeniem jak ogarnia auto z kierownicą po złej, a może… jedynej słusznej stronie. Pozostawię to Wam do oceny. Szczególnie twiny z Rayem i Majem sprawiały, że widzom serca biły szybciej. Wariaty! Całkiem przypadkowo, nagrałem twin Raya z Goblą i jego agro, które podsumuje stwierdzeniem mojego świętej pamięci dziadka – poszedł jak dzik po szyszkach! Na szczęście, sedan jak i sam Gobla, chyba zbytnio nie ucierpieli przy tym kontakcie, bo chwilę później widziałem E46 upalające w najlepsze.

Rayu to już wariat innej klasy. Nie lepszej, nie gorszej, po prostu innej. Tradycyjne sadzenie sążnych 360’tek na nawrocie, super, świetne, najlepsze, uber, hiper, pro twiny z Goblą to coś co będziecie musieli zobaczyć na zdjęciach albo na filmach z tego eventu, bo nie potrafię Wam tego opisać. Przepraszam.

Na koniec Maju, z syczącym kompresorem, który wpychał się wszystkim pod pachę, aż miło. Szczególnie dobrze wspominam sam początek i jedne z pierwszych przejazdów, po wyjechaniu Haj$a na tor, gdzie Maju składał się w zakręty idealnie dojeżdżając do drzwi, a momentami nawet i do lusterek compacta. Muszę przyznać, że od kiedy widziałem to E30 ostatnim razem, jego wygląd… nieco się zmienił. Szczerze to sam nie wiem czy bardziej podobała mi się bardziej czysta wersja tego coupe, czy obecna, trochę zgruzowana.

IMG_7538

1. Pascal zredefiniował pojęcie stylowego E30 w polskim drifcie.

O mój borze. Co te E30 to ja nawed nie. Pascal, który na event przemierzył 900km dostarczył nam nie tylko świetnego widowiska w postaci świetnych przejazdów ale co ważniejsze, kierunku w jakim powinni podążać właściciele innych E30’tek w naszym kraju. Lista modyfikacji jest długa… ale wśród najważniejszych rzeczy należy wyróżnić swap na M52B28 wraz z kolektorem od M50, zawieszenie ISC Drift, a także rollbar i tylne lampy USDM. Tak w telegraficznym skrócie można opisać to E30. Przyglądając mu się bliżej zobaczymy lakier z dodatkiem brokatu, pełne wnętrze oraz czarne pasy TAKATA, które nie wiedzieć czemu, nie są u nas tak popularne jak ich zielone odpowiedniki.

Wrażenia z jazdy na prawym fotelu, ciężko opisać. Dla mnie osobiście to E30 jest najbliższe ideałowi. Zachowywało się lekko i przyjemnie, widać było, że Pascal nie musi z nim walczyć. Przejazdy charakteryzowały się płynnością, a samo BMW pomijając problem z grzejącym się silnikiem, sprawiało wrażenie, że zaraz po skończonym upalaniu może pojechać do najbliższego marketu po bułki i kawałek krakowskiej podsuszanej. W skrócie, auto na tor i na co dzień zarazem. Na miejscu Pascala dojeżdżałbym nim do szkoły. W sumie nie pytałem czy to robi, ale jeśli nie… to powinien.

IMG_7461

Podsumowując, 3×2015 podobnie jak poprzednie wydarzenia, okazał się świetnym wydarzeniem, na który z pewnością musicie przyjechać! Tym bardziej, jeśli jeszcze nigdy nie byliście na tego typu treningu. Musicie jednak pamiętać, że tego typu wydarzenia ogranizowane przez Drift Familia x Slide Union są w pewnym stopniu specyficzne.

Jeśli zastanawiacie się nad sensem przejechania niejednokrotnie kilkuset kilometrów w jedną stronę, by zobaczyć jak grupa zapaleńców upala swoje BMW i parę Nissanów, które w większości posiadają moce +/- 200hp, musicie odpowiedzieć sobie na parę zasadniczych pytań. Skąd dowiedzieliście się o driftingu i jak go postrzegacie?

IMG_7466

Polakom, którzy wychowali się na gruncie polskiego driftingu i nie mają nic przeciw E30 z V8 oraz zielonemu lakierowi z palety Kawasaki, taki trening może się nie spodobać. Dlaczego? Bo nie ma dymu, bo nie ma mocy, bo nie ma sędziów, bo nie ma poszerzeń bo… .

Jeśli natomiast  wychowaliście się na gruncie driftingu zagranicznego, a wiedzę czerpaliście głównie z zagranicznych źródeł internetowych, wówczas niższe moce niż w te w USS Enterprise oraz mniej dymu niż na Woodstocku, nie będą wam przeszkadzać, a jedyne co będziecie chcieli zobaczyć to bardzo bliskie pary, charakteryzujące się jazdą drzwi w drzwi i wiecie co? Właśnie to zobaczycie.

Nie zrozumcie mnie źle. Nie ma też żadnych podziałów, obojętnie czy lubicie stokrotki, czy jesteście z tych, którzy wolą tulipany, nikt Was nie wygoni. Organizatorzy zapraszają wszystkich chętnych, ponieważ jest co oglądać. W dodatku wydarzenie ma charakter otwarty, a za wstęp nie zapłacicie ani złotówki. Mnie to przekonuje.

Chciałbym ze swojej strony bardzo podziękować organizatorom za wkład i chęć organizacji tego eventu, szczególnie po ostatnich burzliwych dyskusjach na temat wydarzeń z 2×2015. Organizacja jak zwykle na najwyższym poziomie. Po raz kolejny jestem pełen podziwu dla ogromu pracy włożonego w przygotowanie toru, który jak wiemy, można zastać w lepszym bądź gorszym (czyt. tragicznym) stanie. Czapki z głów!

IMG_7498 copy

dużo znajomych, fajne auta, twiny, trainy, styl i świetna orgnizacja

– kolejka na prawy do Raya, hah.

A jakie są Wasze wrażenia/spostrzeżenia/uwagi po 3×2015 Drift Familia Events x Slide Union? 

Na Wasze opinie czekam w komentarzach poniżej.

O Maciej Maroszek

Autor, Grafik, Administrator, Prowokator w polskim driftingu. Człowiek o stu twarzach oraz jedynym słusznym podejściem do driftingu, 100% zabawy, zero napinki na wyniki. Właśnie tak powinien wyglądać drifting, nie tylko w Polsce ale także na świecie. Nieprzeciętne poczucie humoru oraz dystans do świata oraz samego siebie to cechy wyróżniające go na tle innych. W dodatku jest skromny, a część z tych informacji to bujda.

Discussion

No comments yet.

Dodaj komentarz

Maciej Maroszek

Maciej Maroszek

Autor, Grafik, Fotograf. Dorabia jako prowokator w polskim driftingu. Człowiek o stu twarzach oraz jedynym słusznym podejściem do driftingu: 100% zabawy, zero napinki na wyniki, liczy się styl. Właśnie tak powinien wyglądać drifting. Nieprzeciętne poczucie humoru, głupota oraz dystans do samego siebie to cechy wyróżniające go na tle innych. Pisze zanim pomyśli i choć mógłby mieć dużego japońskiego sedana, jeździ Volvo. Kombi. W automacie. Idiota.

Zobacz pełny profil →

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.

%d bloggers like this: