//
you're reading...
do przemyślenia, drift 2

O najbardziej interesującej lidze świata, która jeszcze nie istnieje.

liga1

W czasie gdy w mediach ucichł wreszcie temat embargo na jabłka, które nota bene mają się świetne, bo wujek Putin zrobił im taką reklamę, że dzwonią po nie z Chin, Dubaju etc. ja zająłem się poszukiwaniem informacji na temat nowo powstałych, bądź dopiero co powstających lig zza wielkiej wody. Dlaczego kraj słynący z hamburgerów, chrupiących skrzydełek z Kentucky Fried Chicken (KFC), otyłych dzieci i produktów z nagryzionym jabłkiem – których jestem fanem – okazał się dla mnie najlepszym wyborem? Odpowiedź jest prosta, bowiem to właśnie z USA przeciętny Polak czerpie swoje wzorce, począwszy od sposobu żywienia, stylu ubioru po ostatni bum na tzw. „zdrowy tryb życia.”

Między innymi to właśnie z USA napłynęła moda na zastępowanie seryjnych silników potężnymi V8, które wkładane są do lekkich nadwozi. Również styl jazdy, który w przeciwieństwie do japońskiej szkoły nakazuje napędzanie się w zakręcie, zamiast szybkiego wejścia weń jest zgoła odmienny. Prędzej czy później należało postawić zasadne pytanie „do czego to zmierza?”. Na odpowiedź nie przyszło długo czekać i tak w obecnym czasie sami Japończycy znani z niewysilonych, często 4-cylindrowych jednostek ulegli temu wpływowi i tak w D1GP czy FormulaD Asia coraz częściej znaleźć możemy widlaste ósemki, które są zmorą dla rzeszy fanów driftingu na całym świecie. To jakby aniołki Victoria’s Secret paradowały w luźnych szortach i koszulkach zamiast seksownej i świetnie dopasowanej bielizny.

Wszystko składa się na pewne przemyślenia, często bardzo przypadkowe bo czy zdarza się Wam rozmyślać na różne dziwne tematy przed zaśnięciem? Może pogrążacie się w marzeniach lub obmyślacie plan zdobycia świata? Ja ostatnimi czasy zacząłem zastanawiać się jak powinna wyglądać idealna liga driftingowa, w której nie potrzeba mnóstwo nakładów finansowych by móc wygrywać i z roku na rok nie powiększać swojego zadłużenia wobec banku. Jak już niejednokrotnie wspomniałem, to sami drifterzy są sobie winni rosnących kosztów driftingu, przez co wielu z nich rezygnuje ze startów, porzucając całkowicie swoje marzenia zamiast tworzyć luźne eventy i upalać na nich. Gdy już w mojej głowie zrodził się prowizoryczny regulamin techniczny, natrafiłem na coś co wprawiło mnie w osłupienie.

Pewna grupa osób z Texasu – jednego z moich ulubionych stanów Ameryki Płn. – wpadła bowiem na ten sam pomysł, który zakłada stworzenie ligi na kształt tych znanych z Japonii, swoistego D1SL w wydaniu Amerykanów. Brzmi jak Boże Narodzenie w lipcu? Być może jednak posłuchajcie dalej. Lone Star Drift TXSL Series bowiem taką nazwę ma nosić ta świetnie zapowiadająca się liga ma m.in. za zadanie, poprawę wizerunku driftingu, który został przez mieszkańców Stanów Zjednoczonych, zredefiniowany co odbiło się na całym świecie. Rosnące z roku na rok koszta udziału w Pro Am i Pro Am2 wymusiły stworzenie nowej ligi, która pozwoli bawić się równie dobrze o ile nie lepiej, za o wiele mniejsze pieniądze. Dokonanie tego wcale nie jest takie trudne jak mogłoby się wydawać.

liga

Założenie jest proste, kupić stosunkowo tani samochód i ograniczyć do minimum jego modyfikacje by nie generować zbędnych kosztów. Ceny S13 z SR20DET Red Top to koszt zbliżony do zakupu M3 E36 i oscyluje w granicach 3-5 tys. dolarów. Celem „LSD TXSL” jest zademonstrowanie, iż auto z podstawowymi modami świetnie nadaje się do driftingu i zaledwie 5 tys. dolarów wystarczy na przygotowanie auta, które będzie potrafiło wygrać sezon. Pobudziłem Waszą ciekawość? To dopiero początek, regulamin zapowiada się jeszcze lepiej, a przedstawia się on mniej więcej w następujący sposób:

1. Auta muszą posiadać pełne wnętrze. Żaden element nie może zostać wymontowany.

2. Silniki muszą być seryjne, dopuszczalne są jednak modyfikacje kolektora dolotowego i układu wydechowego, przy czym zakazuje się uturbiania silników i wymieniania turbosprężarek na większe odpowiedniki. Auto musi posiadać tłumik. Możliwe są modyfikacje ECU bowiem nie ma dobrego sposobu by to powstrzymać.

3. Swapy silników są zabronione! Wyjątkiem jest dokonywanie swapów jednostek na inne pochodzące z tej samej generacji i modelu pojazdu. Oznacza to, że KA24DE w 240SX może zostać zastąpione SR20DET Red Top, a BMW E36 325i silnikiem z M3 (S50).

4. Wtryski muszą pozostać seryjne podobnie jak doładowanie, które nie może być zmieniane dlatego zakazuje się montażu boost controllera i wymiany kilku pomniejszych elementów, odpowiadających za zwiększanie doładowania. Auto musi być zasilane benzyną o nie większej liczbie oktanowej jak 93.

5. Sprawa chłodzenia silnika jest otwarta.

6. Zakazuje się demontażu sprężarki jak i całego układu klimatyzacji, nawet jeśli nie działa. W przypadku jej demontażu, władze serii mają opracowany system dociążania auta tak, by zrekompensować utratę wagi.

7. Kwestia zawieszenia jest otwarta pod warunkiem, że żadne punkty mocujące nie zostaną przemieszczone. Wyjątkiem jest modyfikacja zwrotnic by uzyskać większy kąt skrętu kół.

8. Błotniki mogą być modyfikowane bądź zmienione.

9. Wszystkie auta muszą jeździć na oponach KENDA Tires, po to by zminimalizować koszt upalania. Jeśli KENDA Tires nie produkuje wystarczająco małych opon dla Twojego pojazdu, masz prawo napisać petycję z prośbą o umożliwienie startu na innych oponach. Analogiczna sytuacja gdy posiadasz sponsora, który zakazuje Ci startu na oponach konkurencji. We wszystkich innych wypadkach, musisz startować na oponach KENDA. To wszystko składa się na bardzo uproszczony system przepisów.

10. Posiadanie lekkich elementów nadwozia wykonanych z włókna węglowego bądź laminatu takich jak: drzwi, maska i klapa bagażnika są zabronione, podobnie jak zmiana szyb na odpowiedniki z plexi. Ponadto auta muszą posiadać lampy.

11. Zakazuje się montażu hydraulicznego hamulca ręcznego. Każde auto musi korzystać z seryjnych rozwiązań z wyjątkiem aut, w których montaż hydro-łapy jest jedynym rozwiązaniem, władze serii muszą jednak wyrazić na to zgodę.

12. Klatki bezpieczeństwa będą wymagały wzmocnień w miejscu drzwi. Obecnie trwają rozważania na temat sposobu montażu klatki bezpieczeństwa, a dokładniej czy ma to być klatka skręcana czy spawana.

Niczym 12 apostołów, zaprezentowałem Wam 12 najważniejszych punktów regulaminu tej świetnie zapowiadającej się serii. Nie wiem jak Wy, ale ja chyba przeprowadzę się do USA, bowiem oferuje znacznie lepsze warunki życia dla przeciętnego obywatela niż te, które do zaoferowania ma przybyszom z dalekiego świata Japonia, która na zawsze pozostanie mekką driftingu. W tym miejscu chciałbym zaapelować do wszystkich zainteresowanych, iż jeśli ktoś byłby zainteresowany stworzeniem takiej ligi w Polsce, jestem tu i chętnie pomogę jak tylko będę potrafił!

btw. jak się okazuje podobny regulamin jest już stosowany w Nevrslo AM Drift Series, również w USA. A co Wy myślicie na temat takiej ligi?

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komantarza.

Dodaj komentarz

Maciej Maroszek

Maciej Maroszek

Autor. Grafik. Fotograf. Specjalista od marketingu. Dorabia jako prowokator na polskiej drift scenie. Człowiek z własną definicją drifingu. Cechuje go nieprzeciętne poczucie humoru, głupota oraz dystans do samego siebie. Pisze zanim pomyśli i choć mógłby mieć wymarzone MX-5, jeździ Volvo. Kombi. W automacie. Idiota.

Zobacz pełny profil →

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.

%d bloggers like this: